Życie bez muzyki

Muzyka towarzyszy człowiekowi przez całe życie. I nie ma w tym stwierdzeniu ani odrobiny przesady. Już w kołysce matka nuci maluchowi kołysanki. W przedszkolu dziecko uczy się licznych śpiewanych zabaw i prostych piosenek na przykład o konieczności mycia zębów. W szkole przychodzi czas na poznanie historii muzyki i nauczenie się rozpoznawania różnych gatunków.

No i wreszcie burza hormonów, kiedy to nastolatek określonym stylem muzyki wyraża swój bunt przeciw wszystkiemu i wszystkim. Okres buntu mija i poważny młodzieniec z piękną młodą dama tanecznym krokiem w rytmie poloneza podchodzą do egzaminu dojrzałości. Szalone studenckie imprezy w stylu rock-and-rolla mijają w zastraszającym tempie, a zaraz po nich w tle słychać marsz Mendelsona. Spokojna starość ubarwiona muzyką klasyczną a na pożegnanie wzruszający marsz pogrzebowy. Tak… Muzyka towarzyszy ludziom przez całe życie. Jednakże wraz z upływem czasu, człowiek zmienia swoje wartości i ideały a wraz z nimi, często nieświadomie, zmienia towarzyszącą mu muzykę.

Warto przeczytać również:
Nagrobki granitowe | www.wiklinowekosze.pl |
A może zainteresujesz się również tymi tematami:
| |